Centrum Litwy

Centrum Litwy bronił przed atakiem ze strony byłych ziem jaćwieskich łańcuch grodzisk ciągnący się wzdłuż środkowego Niemna. Na jego brzegach stały murowane zamki Grodna i Kowna. W XIII-XIV w. potężne murowane zamki zbudowano w Wilnie i Trokach, a otaczały je murowane zespoły grodów w Miednikach, Lidzie, Krewie i kompleks grodowy w Kiernowie. Na obszarze walk z Zakonem znajdowały się również przejęte przez Wielkie Księstwo Litewskie umocnione murami grody Rusi Czarnej. W zachodniej części Litwy grodów murowanych nie budowano – najwidoczniej przeszkodziły temu trwające nieprzerwanie działania wojenne, a odstępy między atakami Krzyżaków były zbyt krótkie. Systemy obronne, oprócz grodów, stanowiły również zasieki z powalonych drzew na drogach i nabrzeżach rzek, które na obszarach intensywnych walk z Zakonem łączyły się w skomplikowane systemy. Podobne zasieki znajdowały się również w państwie zakonnym, gdzie stanowiły obronę przed Litwinami. Ruchy wroga na Litwie utrudniały także odcinki dróg ukryte pod wodą, zwane kulgrindos.

Jedność i dzielność Litwinów

O jedności i dzielności Litwinów zadecydował fakt uświadomienia sobie niebezpieczeństwa narzucenia im przez wrogów jarzma politycznego, socjalnego i etnicznego, pamięć o tragicznym losie, jaki spotkał podbitych Bałtów, a szczególnie ich udział w kształtującej się warstwie rządzącej w państwie zakonnym. Litwini poznali zasady rabunkowej i niszczycielskiej taktyki wojennej stosowanej przez Krzyżaków. Trzon sił wojskowych Litwy stanowili bojarzy zwoływani na zasadzie pospolitego ruszenia – uczestnictwo w wojnie było ich obowiązkiem. Książęta mieli zapewne niewielkie drużyny. Po napaści wroga wszyscy mężczyźni musieli bronić kraju – strzec grodów lub stawiać czoła wrogim oddziałom. W okresie pokoju w grodach stacjonowały niewielkie załogi składające się z okolicznych mieszkańców, którzy kolejno pełnili służbę w obronie grodu. Gdy pojawiało się niebezpieczeństwo, w grodach zbierały się posiłki – oddziały złożone z ludności chłopskiej z bliskiej i dalszej okolicy. Gród obronny był istotnym elementem krajobrazu. Część z nich przetrwała z czasów plemiennych, inne zbudowano później. Największe zagęszczenie grodów występowało w centrum państwa, w okolicach Wilna i Trok, oraz na Żmudzi, gdzie toczono najzacieklej sze walki z Krzyżakami. Powstały tutaj dwa obronne systemy grodowe, nazywane umownie systemem rzeki Jury (grody Giedyminas – obecnie Kvedarna, Aukaimis
obecnie Batakiai, Medvegalis, Putwy i in.) oraz systemem Niemna (Kolainiai, Junigeda -Wielona, Pieśtve – Seredżius, Paśtuva, Bisena i in.). Broniły one ziem środkowej Żmudzi oraz drogi wzdłuż Niemna do centrum kraju. Zarówno pojedyncze grody, jak i całe systemy często współpracowały ze sobą, pomagały jedne drugim.

Litwa w walce z Krzyżakami

Wzrastające zagrożenie ze strony Zakonu Krzyżackiego zmuszało społeczeństwo litewskie do jednoczenia się w walce z wrogiem. Walce tej przewodzili władcy z dynastii Giedyminowiczów, którzy sami podejmowali aktywne działania wojenne (szczególnie Olgierd), wysyłali posiłki na zachodnie rubieże państwa, do ziem centralnych i wschodnich, a także na ziemie ruskie. Działalność Giedymina na Żmudzi na początku XIV w., czyny jego następcy, „króla” Margiera, oddanie księcia trockiego Kiejstuta w walce z Zakonem – wszystko to wskazuje, że wybierano cieszącego się szacunkiem członka dynastii, który, wspierany przez namiestników wielkiego księcia, organizował i jednocześnie prowadził walkę z Zakonem. Społeczeństwo litewskie oraz warstwa rządząca byli zasadniczo zjednoczeni w walce z Zakonem, zdrady spowodowane grupowym czy indywidualnym dążeniem do separatyzmu nie zdarzały się często. Dyplomaci Zakonu dążyli do wykorzystania każdej sytuacji, aby rozbić jedność Litwinów. Wiadomo, że w końcu XIII w. ludzie, którzy zbiegli do państwa Zakonu Krzyżackiego, a także zdrajcy, pomogli Krzyżakom zająć i spalić grody Aukaimis i Putwy na Żmudzi. Być może pierwszym Giedyminowiczem, który w 1364 r. zbiegł do państwa zakonnego, był syn Kiejstuta Butowd. Do momentu nasilenia się walk wewnętrznych na Litwie w końcu XIV w. były to rzadkie przypadki.

Początki Zakonu Krzyżackiego na Litwie

Zakon Krzyżacki od początku swojej obecności w sąsiedztwie Litwy był wspierany przez papieży i cesarzy niemieckich. Papież ogłaszał wyprawy krzyżowe przeciwko Litwie, organizował propagandę kościelną popierającą wyprawy, cesarz wspomagał Zakon materialnie. I jedni, i drudzy opowiadali się za darowaniem ziem litewskich Zakonowi. Dzięki pomocy tych uniwersalnych sił Europy Zakony przemieniły toczoną przez siebie wojnę z Litwinami w wojnę rycerzy całej katolickiej Europy. Rycerstwo zachodniej Europy, kierując się prawdami głoszonymi przez chrześcijaństwo
a w rzeczywistości szukając okazji do wykazania się – wyprawiało się na Litwę i pomagało Zakonowi w poszerzaniu jego państwa. Głosząc piękne, szczytne idee, Krzyżacy organizowali wyprawy wojenne, grabili i pustoszyli Litwę. Rycerze z zachodniej Europy, przede wszystkim z Niemiec, a także ze Szwecji i Danii, pomagali Zakonowi w Inflantach i Prusach już w XIII w. Pomoc, wstrzymana około 1272 r., została wznowiona zimą 1304-1305 r. Podróże do Zakonu i wyprawy na Litwę odbywały się niemal co roku, aż do bitwy pod Grunwaldem w 1410 r., a w trzeciej ćwierci XIV w. wyraźnie przybrały na sile. Jeszcze bardziej aktywni byli rycerze niemieccy, a do połowy XIV w. dołączali do nich ludzie z prawie wszystkich krajów katolickich. Byli to zwykli rycerze i potężni posiadacze ziemscy, grafowie, książęta i królowie (król czeski Jan Luksemburski uczestniczył w tych wyprawach w latach 1328-1329 i 1344-1345, ostatni raz razem z królem węgierskim Ludwikiem Andegaweńskim). Niektórzy wyprawiali się na Litwę po kilka razy, wielu z nich towarzyszyły dziesiątki, a nawet setki uzbrojonych towarzyszy. Na przykład, król Czech Jan Luksemburski na trzecią wyprawę zabrał 1600 rycerzy, taka sama liczba uczestników wzięła udział w wyprawie w latach 1354-1355. Ówcześni podają, że w wyprawach w latach 1321-1322, 1328-1329, 1336-1337, 1385, 1390 i 1392 uczestniczyły „krocie”, „całe mnóstwo” ludzi. Bez takiego wsparcia Zakon nie byłby w stanie organizować corocznych zbrojnych najazdów. Przeciwko Litwie powstała cała katolicka Europa.

Zakon Krzyżacki i pomoc katolickiej Europy

Zakon Kawalerów Mieczowych i Zakon Krzyżacki pojawiają się na wschodnim wybrzeżu Bałtyku na początku XIII w., gdy wyprawy krzyżowe wciąż jeszcze są popularnymi metodami krzewienia chrześcijaństwa. Zakony potrzebowały bazy wypadowej do swej działalności. W XIII w. udało im się utworzyć państwo, w którego skład weszły posiadłości Zakonu Krzyżackiego na ziemiach pruskich i zagarnięte w 1308 r. Wschodnie Pomorze oraz ziemie autonomicznej (od 1237 r.) gałęzi inflanckiej.
Państwo to było na wskroś militarne: wszystko – skarbiec, administracja, dyplomacja, organizacja kościelna – służyło celom wojskowym. Szczególnie jednolita była gałąź pruska, zwłaszcza gdy w Inflantach pojawiły się nieporozumienia dotyczące supremacji między arcybiskupem Rygi, innymi biskupami a samym Zakonem. Na początku XV w. Zakon Krzyżacki w Prusach liczył około 1000 braci, w Inflantach – około 500. Byli to jednocześnie mnisi i wojownicy. Absolutną większość z nich stanowili pochodzący z krajów niemieckich drobni rycerze, pozbawieni prawa do dziedziczenia najmłodsi synowie. Żądni bogactwa i władzy, czynili działalność Zakonu szczególnie niebezpieczną. Związki rodzinne gwarantowały poparcie ziem niemieckich dla Zakonu. Inną formą kontaktów i wsparcia były liczne włości Zakonu w Niemczech, a także Holandii, Francji i Włoszech. Przynosiły zyski i były ośrodkami werbowania uczestników na wyprawy krzyżowe na Litwę.

Wojna z Krzyżakami

Pod 1283 r. kronikarz krzyżacki Piotr z Dusburga odnotował, że Zakon zakończył podbój Prus (dodajmy – także Nadrowii i Skalowii) i rozpoczął podbój Litwy. Nie był to początek starcia Litwy i Zakonu, zmieniła się jedynie sytuacja polityczna w regionie i cele agresorów. Zakon Krzyżacki z gałęzią inflancką, coraz silniej popierany przez katolicką Europę, głosząc idee chrześcijańskie w krajach pogańskich, starał się poszerzyć swe państwo i zniewolić pogańskich Litwinów. W związku z najazdami szerzycieli chrześcijaństwa Litwie groziło jarzmo polityczne i socjalne, kraj doświadczał ogromnych strat demograficznych i gospodarczych. Wciąż żywe były jeszcze gorzkie doświadczenia Prusów i Litwinów. Zmusiło to do skupienia wszystkich sił na obronie państwa i pod wieloma względami wpływało na politykę wewnętrzną i zagraniczną Litwy.

Długotrwały proces tworzenia narodu litewskiego

Po scaleniu wszystkich ziem litewskich w jedno państwo zakończył się długotrwały proces tworzenia narodu litewskiego. Litwinów łączył i cementował język, wiara i obyczaje, państwo, niebezpieczeństwo agresji ze strony Krzyżaków oraz mniejsza groźba asymilacji ze Słowianami. Litwini zachowali w tym czasie swą wiarę i nie przyjęli chrześcijaństwa. Była to obrona przed oddziaływaniem wspomnianych zagrożeń i pomoc w zjednoczeniu sił w celu ich odparcia. Zadecydowało to jednak o hermetyczności społeczeństwa litewskiego, o umocnieniu granicy dzielącej Litwinów od osiągnięć cywilizacji chrześcijańskiej. Swą potęgę utrzymywały warstwy wojów i chłopów litewskich, pojawiali się i rośli w siłę rzemieślnicy kupcy, lecz brakowało silnych elit. Brak pisma, odwrócenie się od osiągnięć kulturowych chrześcijaństwa i niekorzystanie z nich nie pozwoliło na stworzenie efektywnego systemu rejestrowania, przekazywania i upowszechniania doświadczeń. Hamowało to rozwój struktur państwowych, zaczęło zagrażać ich istnieniu i wymagało przemian.

Katolikom trudniej było wejść do społeczeństwa litewskiego niż prawosławnym

Ci ostatni byli poddanymi wielkich książąt litewskich, czuli się politycznie bezpieczni, natomiast krzewiciele wiary katolickiej na Litwie usiłowali podbić kraj. Władcy litewscy próbowali wykorzystywać osiągnięcia cywilizacyjne świata chrześcijańskiego (przede wszystkim pismo), które dostępne były za pośrednictwem zakonników katolickich. Co prawda, do momentu chrztu Litwy pismem posługiwano się jedynie w celu utrzymywania kontaktów z innymi krajami. Do 1385-1387 r. źródła milczą przechodzeniu Litwinów na katolicyzm, z wyjątkiem chrztu Mendoga. Książęta litewscy stawali się katolikami dopiero po ucieczce na zachód, jak na przykład syn Kiejstuta, Butowd, który przyjął chrześcijaństwo w 1365 r., i jego syn Vaidutis, ochrzczony w 1381 r. Styczność Litwinów z oboma odłamami chrześcijaństwa z różnych przyczyn w niewielkim stopniu przybliżyła ich do tej religii. Wiadomo, że przynajmniej dla warstwy rządzącej oraz bardziej aktywnych członków litewskiego społeczeństwa, na przykład kupców, w drugiej połowie XIV w. chrześcijaństwo nie było już obcym zjawiskiem, a stosunki z nielicznymi jego wyznawcami na ziemiach litewskich, przede wszystkim w Wilnie, układały się poprawnie.

Synowie Olgierda i Julianny nosili imiona litewskie, a nie chrześcijańskie

Nawet w litewskiej warstwie rządzącej prawosławie nie było popularne, wyznawali je jedynie książęta litewscy sprawujący władzę na Rusi. Po chrzcie Litwy w 1387 r. pierwsze kościoły katolickie erygowano na wschodnich obrzeżach ziem zamieszkanych przez Litwinów (Hajna), a nawet na litewskich wyspach (Obolce). Może to świadczyć o tym, że Litwini nie przechodzili masowo na prawosławie. Kościół prawosławny Wielkiego Księstwa Litewskiego najprawdopodobniej nie prowadził działalności misyjnej. Stosunki między Litwinami a katolikami w XIII-XIV w. były trudne i zróżnicowane. Współcześni Mendogowi podają, że bojarstwo wschodnich ziem Litwy znało chrześcijaństwo, lecz Żmudzinom nikt nie głosił nauki Chrystusa. Misjonarze krajów katolickich – Polski i Niemiec – nie prowadzili aktywnej pracy misyjnej na ziemiach litewskich. Jako pierwsze z hasłami głoszącymi chrześcijaństwo pojawiły się w XIII w. w sąsiedztwie Litwy Zakony, które uznawały przede wszystkim metody wojskowe i wyprawy krzyżowe. Bardzo komplikowało to stosunki Litwinów i Kościoła katolickiego i wniosło w nie wiele wrogości. Kierując się interesem politycznym kraju, władcy litewscy niejednokrotnie próbowali uregulować kontakty z Kościołem katolickim, szczególnie w kwestii chrztu. Po Mendogu w sprawie chrztu Litwy w ten czy inny sposób umawiali się z partnerami katolickimi wszyscy XIV-wieczni władcy Litwy. Szczególnie daleko zaszły rozmowy Giedymina z papieżem i władcami Inflant w latach 1322-1324. W bliskim otoczeniu Giedymina działali zakonnicy, wielki książę litewski wybudował kościoły franciszkanom – w Wilnie i Nowogródku – oraz dominikanom – w Wilnie, a także namawiał ich do zakładania klasztorów na Litwie. Chociaż plany Giedymina związane z chrztem nie zostały zrealizowane, to klasztor franciszkanów w Wilnie, mimo wydarzeń 1341 r., kiedy zginęło dwóch zakonników, przetrwał aż do chrztu Litwy.

Kontakty z chrześcijaństwem

W XIII-XIV w. Litwini znaleźli się między krajem prawosławnym a katolickim, musieli zatem wchodzić w relacje z chrześcijaństwem. O dawności i powszechności kontaktów z prawosławiem świadczą wczesne (pochodzące sprzed chrztu Litwy w 1387 r.) pożyczki z języka staroruskiego, które pojawiły się wraz z chrześcijaństwem (anioł, kościół, post, Boże Narodzenie, chrzest, Wielkanoc i in.). Z prawosławiem mieli kontakt przede wszystkim litewscy wojowie i książęta, niejeden z tych ostatnich pozyskiwał włości na Rusi i osiedlał się tam wraz ze swoją świtą, nierzadko przyjmując chrzest w obrządku Kościoła wschodniego, jak na przykład Wojsiełk, trzech braci Trojdena, Giedyminowicze Narymunt-Gleb, Jawnuta-Iwan, Lubart-Dymitr i inni. Znane są również prawosławne imiona synów Olgierda i jego pierwszej żony Marii. W Wilnie już za panowania Olgierda wzniesiono cerkwie i być może klasztory. Powstały one na potrzeby drugiej żony Olgierda, księżniczki ruskiej Julianny, oraz jej najbliższych, a także kupców przybyłych do Wilna z Rusi.